Duża zaletą obydwu ofert jest to, że w przypadku żadnej z nich nie musimy zakładać rachunku osobistego w tym banku. Wiele kredytów, zwłaszcza na dużą kwotę nie może zostać przyznanych bez poręczyciela. W przypadku tych dwóch kredytów nie ma znaczenia jak wysoka jest kwota zobowiązania to i tak nie musimy mieć poręczyciela. Żaden z banków nie potrzebuje również zgody współmałżonka, aby przyznać nam zobowiązanie jakie oferuje. Warunkiem jaki trzeba spełniać w obu bankach jest przedstawienie oświadczenia o zarobkach. Niestety, ale w żadnej z ofert kredytobiorca nie ma możliwości skorzystania z wakacji kredytowych. Jest to duży minus ofert, gdyż czasami są sytuacje, kiedy byłoby dobrze którejś z rat nie płacić w danym miesiącu. Jest wiele sytuacji, które mogą do tego prowadzić. Dla kredytu na kwotę 10 tysięcy złotych, spłacanego w 24 równych ratach RRSO w ING ma wartość 19,02% w skali roku. Tym samym kredyt będzie nas kosztował 1928 złotych, a każda z rat jakie będziemy płacić będzie po 497 złotych. Dla takiego samego kredytu RRSO w Banku Millennium wynosi 19,11% w skali roku. To zobowiązanie będzie nas kosztowało 1938 złotych. Raty będą po 497,40 złotych. Różnica w kosztach obu kredytów jest niewielka i wynosi jedynie 10 złotych.