Lokaty bankowe – tajemnica sukcesu, gwarancja zysku

Lokata bankowa należy do grona najbezpieczniejszych form inwestycji, która jednocześnie wiąże się ze stosunkowo niewielkimi kosztami, w tym – kosztami pozafinansowymi. Jej założenie nie wymaga wielu analiz, przemyśleń, czy też przyjęcia określonych strategii inwestycyjnych. Owa "wygoda" wiąże się niestety z pewnymi kosztami, przybierającymi formę niewielkiego oprocentowania. Czy zatem warto jeszcze stawiać na lokatę?

Dawniej to było lepiej...

Jakiś czas temu odżyło stwierdzenie, że inwestowanie w lokaty w latach 90 ubiegłego wieku, było bardziej opłacalne. Pojawiały się nawet głosy, że niektóre z ofert ówczesnych banków "podbijały" stawkę nawet do poziomu 20 procent, co dziś byłoby czymś nie do pomyślenia (Amber Gold?). W praktyce, taka lokata nie była aż tak opłacalna. Wysokie oprocentowanie było pochodną wysokich stóp procentowych, których wartość w połowie tamtego dziesięciolecia, oscylowała na poziomie 17 – 18 procent. Tym samym, inwestor zyskał zaledwie 2 – 3 procent, co nawet dziś jest wartością mocno zawyżoną.

Gra o sukces

Paradoksalnie, na realną wysokość oprocentowania lokat nie wpływa wysokość aktualnych stóp procentowych, lecz raczej koszt pozyskiwania kapitału przez banki. Przy dużym zapotrzebowaniu na środki finansowe (co jest konsekwencją częstego inwestowania np. w kredyty), banki zostałyby zmuszone do pożyczania większej ilości gotówki, np. w formie lokat bankowych. Niestety, na chwilę obecną taka sytuacja nie ma miejsca. Lokaty w obecnej formie całkowicie zaspokajają potrzeby banków, które nie są zmuszone do pozyskania kapitału rynkowego na podstawie wyższego oprocentowania.

Portfel inwestycyjny marzeń

Czy to oznacza, że na lokatach nie da się zarobić? Oczywiście, że się da, ale będzie to dość niewielki zarobek. No chyba, że weźmiemy pod uwagę kilka istotnych faktów.

Jeśli mamy środki, z których na pewno nie będziemy korzystać, możemy zdecydować się na lokowanie w dłuższej perspektywie czasu, to jest na 2, 3 a nawet 5 lat. Owszem, banki powoli wycofują się z tego typu ofert, ale wciąż można je znaleźć i – co najważniejsze – to one są najbardziej opłacalne..

Dobrym pomysłem jest szukanie lokat promocyjnych, które są aktywną formą pozyskiwania kapitału przez banki. Promocje mogą mieć dowolną formę, ale najczęściej mamy do czynienia z dodatkowym produktem, występującym "w pakiecie" z naszą lokatą.

Przy dużych kwotach możemy negocjować. Oczywiście mówiąc o dużej kwocie, mamy na myśli sumy rozpoczynające się od 100 – 300 tysięcy złotych. Im więcej dostępnych środków, tym lepsze odsetki możemy zyskać.

Lokaty łączone – nie zawsze warto

Rosnąca inflacja zachęca inwestorów do porzucania skądinąd nisko oprocentowanych lokat. To z kolei oznacza, że coraz częściej korzystają oni z rozwiązań alternatywnych, które nie zawsze przynoszą wymierne zyski. Oczywiście mowa tu o inwestorach początkujących, którzy chcą za wszelką cenę uzyskać jak najlepszy efekt inwestycyjny.

Osoby te często wpadają w pułapkę lokat mieszanych. Oferują one zyski zarówno w ramach samej lokaty, jak i dodatkowego konta inwestycyjnego. Najczęściej są one opatrzone krótką informacją, jakoby gwarantowały utrzymanie wysokości inwestowanego kapitału. Problem w tym, że zysk wygenerowany przez lokatę, może być częściowo lub nawet całkowicie skompensowany przez koszty inwestycji w papiery wartościowe.

Podsumowanie

Czy da się zarobić na lokacie? Tak, ale nie ulega wątpliwości, że klasyczna lokata nie jest opłacalna. Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest inwestowanie w lokaty promocyjne, które z definicji oferują wyższe (promocyjne) oprocentowanie. Trzeba tylko posiadać nowe środki, lub skorzystać z dodatkowych produktów bankowych.